Dom

Standardowy

Mój dom jest tam,
gdzie budzę się przy Tobie.
Idę spać,
łagodne mam tu sny.

Na Twym ramieniu
spokojnie kłade glowę,
idę spać
nie grozi mi tu nic.

Od zawsze marzyłam
by mieć taki kąt,
W którym mieszka miłość.
gdzie problemy znikają
nim narządzą szkód
zanim sprawia ból

Głęboko wierzę,
Że przetrwa,
Ze podoła…
Nie straszne burzę
Budulcem nie jest słoma,
choć mocno pada,
nam nie przecieka dach

Komety

Standardowy

dziś spadają,,,

Tu chyba nie chodzi o to by przeżyć, tylko o to by żyć.
Nie o to, by marnować czas, ale po to by łapać chwile i zachłannie ciskać je do kieszeni.
Chodzi o odkrywanie, próbowanie, smakowanie, lizniecie świata.
Bo jaki inny sens znajdziecie w zyciu?
Byc szczęśliwym przedewszystkim, obserwować i wnioskować.
Nie popełniać błędów i je popełniać.
Nie spać i spać.
Kłamać i mówić prawdę.
Zostawić życie w jego własnych rekach i pozwolic się toczyć.
Zgadzać się z życiem lub nie, tworzyć, zachwycać, niszczyć, przesycać
Pochłaniać zapachy,
próbować smaków,
i czuć dotyk.
Zrozumieć samego siebie i isc z podniesiona glowa, wbrew przeciwnoscia.
Chyba do tego dąże, chyba wlasnie to mnie jara.

a tak o

Standardowy

Miała iść i poszła, nie została

miała iść, a ręką machnęła
Poszła niedalej, lecz zaraz wróciła,
zamknela drzwi i swiatlo zgasila,
zapalila i poszla spowrotem,
potwietrze sie bilo z mysli potokiem
zamiast isc prosto, to pojde bokiem,
ALe nie teraz dopiero nad ranem,
ze switem w oku i noca przez ramię,
z walizką sennosci, z nutka zazdrosci,
szczescia pelnym dzbanem i
szklanka, w ktorej jest ono nalane.
Nie w pol pelna, nie w pol pusta,
Nie jedna warga, nie jedne usta.
postawiona na ziemi, czeka az ja wypije,
zdziwiona ze wzial ją, lecz wylał za szyje.
Pomyslalam otworze wino, te na specialna okazje.
Pogadam sama ze sobą – tak będzie razniej.

.&56$%&^*–

Standardowy

Nie moge sie z nim dogadac.

Pierdolony gowniarz bez namyslu rzuca tym co ma w reku,
zaklada kask i gas do dechy.
bardzo odpiowiedzialne kurwa. Az sie plakac chce

Pjiano

Standardowy

Jestem zmęczona, a spać jeszcze nie chcę
Gdy myśle o Tobie przechodzą mnie dreszcze.
Przypomnę Ciebie i ten raz jeszcze.

Gra jej w głowie pewna nuta,
ty ją w jej kolano stukasz
Rzęsa wiejesz, rytm nadajesz
A za oknem słońce wstaje.
Zobaczy ją tam, tam gdzie
Nie ma barier, życia w kłamstwie.
Nie ma piekła, nie ma nieba,
Tylko ciepło i cień drzewa.
Tylko z Tobą dłon w dlon ona.
Tam juz nic was nie pokona.

I like it like it!

Standardowy

Cause I may be bad, but I’m perfectly good at it
Sex in the air, I don’t care, I love the smell of it
Sticks and stones may break my bones
But chains and whips excite me
Cause I may be bad, but I’m perfectly good at it
Sex in the air, I don’t care, I love the smell of it
Sticks and stones may break my bones
But chains and whips excite me



Nananana come on!
I like it like it! :)

Like dys, że od jutra nie będzie palic.
Like dys, że dzięki temy przytyje pewnie troszke!
Like dys nawet bardzo

Silna wola, silna wola!
Ot co!
Potrzymajcie za mnie kciuki chociaz 10 sec to napewno mi się uda!

I LIKE IT LIKE IT!!!

Sialala

Standardowy

Oh jak ja kocham ten stan,

kiedy tyle pomysłów w głowie mam,
a czasu mało, by je wszystkie zrealizować.
Nie ma to jak wstac po 8smej mając na 16 do pracy.
Tyle czasu do zmarnowania…
Kocham to :)

14/10/10

Standardowy
Ty
  Jesteś jak powiew.
  Chciałabym dotknąć,
  choć wiem, że nie mogę.
Ja
  Jak pies ogrodnika:
  sama nie wezmę,
  Innym nie pozwolę dotykać.

A pod stopami nie piasek,
a zimna ziemia.
Nad głową brak chmur, gwiazd nie ma
A każda z nich
miała spełniać marzenia.

22/10/10
Patrzę, słucham, obserwuję.
Widzę, że nie wszystko jest koloru twojego zapachu.
Słyszę charkot w krtani, albo nie słyszę nic wcale.
Stwierdzam, że niedokońca rozumiem znaczenie tego
co rezprezentujesz sobą.

Ej?

Standardowy

wasi faceci też namiętnie wertują wasze notki nie rozumiejąc z tego nic? ;D

Bo mój tak. I domaga sie wyjaśnień na dodatek ha! :D:D:D